Jan Grzegorczyk i Adam Smulski gośćmi majowego Tygodnia Bibliotek w kazimierskiej książnicy

Adam Ligiecki
Pisarz, dziennikarz... i pieśniarz. Podczas spotkania w książnicy przy Kolejowej Jan Grzegorczyk prezentował swój talent wokalny.
Pisarz, dziennikarz... i pieśniarz. Podczas spotkania w książnicy przy Kolejowej Jan Grzegorczyk prezentował swój talent wokalny. ARCHIWUM BIBLIOTEKI
"Wybieram bibliotekę" to hasło zakończonego w miniony weekend Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek 2015. Ci, którzy postawili na kazimierską Miejsko-Gminną i Powiatową Bibliotekę Publiczną, trafili bardzo dobrze.

W programie imprez organizowanych przez książnicę przy ulicy Kolejowej znalazły się spotkania autorskie z cenionymi pisarzami, wernisaż malarski, koncert pieśniarki Joanny Nawrot. I coś ekstra dla przedszkolaków - zwiedzanie biblioteki, czytanie bajek, konkursy.

Ksiądz Groser i gitara

Na dzień dobry - spotkanie z Janem Grzegorczykiem. Znanym pisarzem, dziennikarzem, publicystą, autorem słuchowisk... i pieśniarzem.

O to, by Jan Grzegorczyk pojawił się w Kazimierzy Wielkiej, zabiegała niezmiennie od trzech lat Greta Dzikowska, bibliotekarka. I jej marzenia się spełniły. W dniu szczególnym - Dniu Bibliotekarza i Bibliotek autor głośnej trylogii o księdzu Groserze gościł w naszej książnicy.

Spotkanie z czytelnikami zaczął jednak od opowieści o Romanie Brandstaetterze - tym od "Jezusa z Nazaretu". Modelując barwę głosu, odegrał dialogi prowadzone kiedyś z autorem "Jezusa", wywołując salwy śmiechu na widowni. A potem przenieśliśmy się w świat Jana Grzegorczyka - jego powieści, opowiadań, opowiastek, anegdot. Szczególne miejsce w tej galerii miały "Przypadki księdza Grosera". Na finał - niespodzianka. Pisarz chwycił za gitarę i zaczął śpiewać. To było niezwykłe zwieńczenie dwugodzinnego wieczoru autorskiego.

Fascynacja Kresami

Dzień później w kazimierskiej bibliotece gościł Adam Smulski. Autor albumu "Mój Buczacz". Było to spotkanie ze szczególnym przesłaniem - wszak ukraiński Buczacz jest miastem partnerskim Kazimierzy Wielkiej.

Adam Smulski opowiadał o swoich związkach z Kresami. Dowiedzieliśmy się, że jest repatriantem - jego dziadek wraz z rodziną zostali wywiezieni w 1945 roku z Dobropola pod Buczaczem na Dolny Śląsk. Teraz, poszukując swoich korzeni, uległ fascynacji miastem przodków. Postanowił poznać jego historię. Stąd - album "Mój Buczacz", który prezentował także podczas imprezy w książnicy przy ulicy Kolejowej.

- Spotkanie z Adamem Smulskim nie było tylko podróżą sentymentalną. Także platformą wymiany spostrzeżeń, doświadczeń - podkreśla Nina Turek-Kwiecień, dyrektor biblioteki. - Mam nadzieję, że uda nam się zrealizować kolejne spotkania poświęcone Kresom.

Jesienna turystyka w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie