Niesamowite opowieści znanego pisarza w buskiej Bibliotece

Adam Ligiecki
Mariusz Zielke - pisarz, dziennikarz, człowiek o  wielu twarzach - spotkał się z czytelnikami w Bibliotece Publicznej w Busku-Zdroju.
Mariusz Zielke - pisarz, dziennikarz, człowiek o wielu twarzach - spotkał się z czytelnikami w Bibliotece Publicznej w Busku-Zdroju. archiwum
Mariusz Zielke, znany i ceniony pisarz podzielił się niezwykłymi opowieściami z publicznością zgromadzoną w buskiej Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej.

Nie kryje, że chętnie korzysta z rad legendy Hollywoodu, Alfreda Hitchcocka: „Film (czytaj książka) powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”. Podpiera się też cytatem z naszego Waldemara Łysiaka: „Gdyby William Szekspir żył dzisiaj, pisałby sensacje”. Taki właśnie jest Mariusz Zielke, kiedyś dziennikarz śledczy i gospodarczy - dzisiaj wzięty pisarz, który pod koniec kwietnia gościł w buskiej Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej.

Szerokiej publiczności znany jest jako autor kryminałów. Takich, jak: „Wyrok”, „Formacja trójkąta”, „Twardzielka” czy „Człowiek, który musiał umrzeć”. Wcześniej robił różne rzeczy - będąc dziennikarzem pisał teksty o tematyce gospodarczej, także podróżnicze, popularnonaukowe. Ba, w czasie studiów na Uniwesytecie Warszawskim napisał nawet kilka opowiadań... dla kobiet; z serii „z życia wzięte”. Poza dziennikarką uprawiał zawody kuriera, rozlepiacza plakatów teatralnych, montera ciągników, tragarza sejfów i opiekuna w domu pomocy społecznej dla psychicznie chorych.

- Więcej grzechów nie pamiętam - podsumował z uśmiechem swoje życie, na spotkaniu autorskim w buskiej książnicy. Mariusz Zielke to barwna i intrygująca postać. Przy tym czarujący gawędziarz, który potrafi przykuć uwagę publiczności. Słuchali go uczniowie buskiego „ekonomika”, gimnazjaliści ze Zbludowic i wierni czytelnicy biblioteki. Słuchali opowieści o świecie wielkich interesów, gigantycznych kombinacji, układów i przekrętów.

- Kiedy się tego słucha, można tylko dziękować opatrzności za to, że mieszkamy w małym miasteczku. Nie w wielkim mieście, pełnym rekinów, krokodyli i ośmiornic - spuentował spotkanie z Mariuszem Zielke jeden z czytelników. Cóż, nic dodać, nic ująć.

Jesienna turystyka w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie