Radosne bieganie... w mundurze w Busku-Zdroju [ZDJĘCIA]

Adam Ligiecki
Tak ruszył bieg główny podczas wtorkowych zawodów mundurowych w Busku-Zdroju. Szefowi Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego, pułkownikowi Jarosławowi Molisakowi (stoi z prawej) akurat... nie odpalił pistolet.
Tak ruszył bieg główny podczas wtorkowych zawodów mundurowych w Busku-Zdroju. Szefowi Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego, pułkownikowi Jarosławowi Molisakowi (stoi z prawej) akurat... nie odpalił pistolet. Adam Ligiecki
Blisko 100 osób stanęło na starcie V Zawodów Służb Mundurowych w Biegach o Puchar Szefa Wojskowego Sztabu Wojskowego w Kielcach, rozegranych we wtorek w Busku-Zdroju. Na najlepszych czekały piękne puchary oraz medale, lecz tak naprawdę - liczył się przede wszystkim udział w tej imprezie. Radość biegania i dobra zabawa.

W zawodach uczestniczyli mundurowi z całego województwa świętokrzyskiego. Wojskowi, strażacy, funkcjonariusze policji, straży granicznej, aresztu śledczego, służby celnej, izby administracyjno-skarbowej, a także uczniowie szkół średnich z klasami mundurowymi - z Kielc, Sandomierza, Kazimierzy Wielkiej, Pińczowa, Jędrzejowa, Buska-Zdroju.

Imprezę zorganizowano na Stadionie Miejskim, a gospodarzem - już po raz trzeci - była buska Wojskowa Komenda Uzupełnień (w poprzednich latach zawody rozgrywano także w Kielcach i Sandomierzu). Uroczystego otwarcia dokonał szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego pułkownik Jarosław Molisak. Głos zabrał też Michał Maroński, wiceburmistrz Buska-Zdroju.

A potem ruszyło wielkie bieganie. Na dzień dobry - bieg VIP-ów na 400 metrów, na tartanowej bieżni stadionu. Wystartowało 15 osób - wysoka szarża: komendanci, dowódcy, szefowie placówek mundurowych oraz trójka cywilów; w tym... kobieta.

To był popis kapitana Marcina Oziębło. Komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kazimierzy Wielkiej biegł jak natchniony i wpadł na metę z dużą przewagą nad rywalami. Jedynaczka - pani Anna z Kielc dobiegła "na kreskę" w eskorcie umundurowanych panów, którzy akurat nie forsowali mocnego tempa.

Imprezę prowadził - z właściwym sobie temperamentem - Zdzisław Perepiczko, prezes buskiego klubu Słoneczko. Po krótkiej przerwie - bieg główny: na dystansach 3 i 6 kilometrów, ulicami Buska-Zdroju.

Sygnał do startu dał pułkownik Jarosław Molisak, któremu w kluczowym momencie... nie odpalił pistolet. Biegacze potraktowali to jako dobrą wróżbę, a walka na trasie była bardzo zacięta.

We wtorek mieliśmy w Busku supersensację. Murowany faworyt - Michał Jamioł z Kielc, który wygrał poprzednie cztery biegi, znalazł wreszcie pogromcę! Jako pierwszy linię mety minął Robert Majewski z 3. Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego w Sandomierzu. Sandomierz był też pierwszy w biegu młodzieżowym na 3 kilometry - zwyciężył Łukasz Kominek z Zespołu Szkół Gastronomicznych i Hotelarskich.

Na najlepszych czekało prawdziwe podium - były puchary, medale i dyplomy pamiątkowe. Wtorkowa impreza w Busku-Zdroju udała się na szóstkę!

ZOBACZ TAKŻE: Flesz – mieszkania drożeją

Źródło: vivi24

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie