Udany 30. Memoriał Andrzeja Imosy w Busku

Adam Ligiecki
Mistrz Polski, olimpijczyk Zbigniew Piątek (w środku) startuje w niedzielnym 30. Memoriale Andrzeja Imosy ze specjalną "eskortą" buskich kolarzy - Stanisława Walaska (z lewej) i Adama Wolańskiego.
Mistrz Polski, olimpijczyk Zbigniew Piątek (w środku) startuje w niedzielnym 30. Memoriale Andrzeja Imosy ze specjalną "eskortą" buskich kolarzy - Stanisława Walaska (z lewej) i Adama Wolańskiego. Adam Ligiecki
W minioną niedzielę, 14 maja w Busku-Zdroju królowały rowery i rowerzyści. A wszystko za sprawa odbywającego się tam 30. Memoriału Andrzeja Imosy.

Jubileuszową edycję imprezy połączono z Ogólnopolskim Maratonem Kolarskim "Masters" - Szosami Ponidzia 2017 oraz piknikiem rowerowym dla "niedzielnych" amatorów dwóch kółek.

Najpierw, przed południem, rozegrano jazdę indywidualną na czas "mastersów". Na liczącej 7 kilometrów trasie Busko - Skorocice - Busko rywalizowało 43 zawodników, między innymi: z Kraśnika, Sosnowca, Radomia, Kielc, Skarżyska-Kamiennej, Kalisza oraz silna grupa cyklistów z Ponidzia.

Najlepszy wynik "wykręcił" Zbigniew Piątek - były olimpijczyk, mistrz i reprezentant Polski; obecnie wójt Piekoszowa. W Busku startował po raz pierwszy... od 1987 roku. Ścigał się wtedy - podobnie jak w niedzielę - z najbardziej utytułowanym buskim kolarzem Adamem Wolańskim, którego znamy także jako fizjoterapeutę "złotej" drużyny siatkarskiej Raula Lozano.

Po krótkim odpoczynku - druga odsłona imprezy. Tym razem maraton, na trasie okrężnej: Busko - Dobrowoda - Piasek Wielki - Piasek Mały - Gadawa - Busko. Start miał miejsce po południu. Liczącą blisko 30 kilometrów pętlę młodsza grupa "mastersów" pokonuje dwukrotnie, "starszaki" - jeden raz.

Pogoda dopisała. Kolarze kręcą w pięknym słońcu, a w kolorowym peletonie cyklistów znajdują się też dwie panie. W tym Iwona Senderowska, dyrektor Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury.

- Na rowerze jeżdżę serio od roku. To mój debiut w buskiej imprezie i liczę na dobry wynik - powiedziała nam tuż przed startem. Szefowa pińczowskiej kultury zdradziła też w sekrecie, na co straciła w Busku najwięcej czasu. Jak się okazuje, na... znalezienie agrafki.

- Agrafka, która służy do przypięcia numeru startowego, to dla kolarza święta rzecz. Można na przykład zapomnieć... roweru na wyścig, ale agrafki - nigdy! - przekonywała z uśmiechem pani Iwona.

Z opresji wybawili ją dżentelmeni. Jedną agrafkę podarował mistrz Zbigniew Piątek, drugą - Stanisław Walasek, buski samorządowiec, przedsiębiorca i kolarz, który jest główną siłą napędową Memoriału Andrzeja Imosy.

Cykliści pedałują w maratonie "masters", ale swoje święto mają też amatorzy kolarstwa. Licząca ponad 20 osób grupa na rowerach - dzieci i dorośli - bierze udział w niedzielnym pikniku. Po południu wybrali się na przejażdżkę ścieżkami rowerowymi wokół Buska-Zdroju, zawitają także do Imosowej Pecyny. Tu będzie ich gościł Michał Imosa - młodszy brat Andrzeja, znanego kolarza i trenera, który zmarł tragicznie w kwietniu 1987 roku.

Zakończenie imprezy zaplanowano podczas spotkania plenerowego obok Buskiego Samorządowego Centrum Kultury. Będzie uroczyste wręczenie nagród dla najlepszych oraz poczęstunek. Głównym organizatorem sobotniego memoriału jest Stowarzyszenie Gospodarna Gmina Busko-Zdrój.

Czy biały chleb jest zdrowy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie